Fazy rozwoju chwastów

Zwalczając chwasty warto na samym początku poznać przeciwnika. To ważne, ponieważ żadnych działań w tej materii nie należy prowadzić na ślepo. Można na tym zdecydowanie więcej stracić niż zyskać, a przy okazji wydać pieniądze na coś, z czego nie zrobimy użytku. Chodzi o herbicydy, czyli środki chwastobójcze. W większości nie są one uniwersalne, więc gospodarze dobierają je pod kątem konkretnych roślin występujących w zbożach.

Musimy więc dowiedzieć się, z jakimi chwastami mamy do czynienia, a dopiero potem sięgnąć po właściwy herbicyd. Doświadczeni rolnicy potrafią bardzo trafnie rozpoznawać chwasty, które zaczynają się uaktywniać na polu. Część z nich jest bardzo charakterystyczna z uwagi na wygląd (na przykład mak polny czy rumian), ale inne nie są już tak oczywiste. Na szczęście istnieje fachowa literatura oraz atlasy chwastów dostępne w internecie, więc żaden z rolników nie powinien mieć kłopotu. Trzeba też wybrać najlepszy moment na oprysk szkodników, ponieważ jego skuteczność w duże mierze zależy od aktualnej fazy rozwoju chwastów.

Jak wszystkie rośliny, chwasty mają swój własny cykl wegetacji. Niektóre gatunki zimują, więc pozostają niewidoczne aż do wiosny. Zwykle jednak można określić, że na danym polu będą się pojawiać takie, a nie inne gatunki. Z tą wiedzą można sięgnąć po herbicyd i dokonać oprysku prewencyjnego. W przypadku zbóż ozimych wykonuje się go jesienią, krótko po wysiewie.

Tym samym uchronimy zboże przed konkurencją chwastów, które w tych miesiącach potrafią się już wyraźnie uaktywnić.