Zwalczanie chwastów w zbożach ozimych jesienią

Pojedynek z chwastami nie jest łatwy i nierzadko przyprawia rolnika o poważny ból głowy. To jednak nie zwalnia go z obowiązku podjęcia walki, która leży w jego interesie. Każdy gospodarz wie doskonale, że chwasty są w stanie poważnie zaszkodzić uprawom. Bywa, że straty wynikające z ekspansji szkodników przekraczają 50 procent areału, co najczęściej oznacza ekonomiczną katastrofę dla gospodarstwa. Stąd eksperci podkreślają, że profilaktyka w materii chwastów jest absolutnie obowiązkowa i nie należy jej odkładać w czasie. Czas jest bardzo ważny, ponieważ walkę ze szkodnikami trzeba podjąć w optymalnym momencie.

W przypadku zbóż ozimych jest to jesień. Właśnie o tej porze roku dokonuje się wysiewu roślin uprawnych. Będą one następnie zimować w gruncie, aby zacząć się dynamicznie rozwijać na wiosnę.

Pytanie jednak, czy będzie się miało co rozwijać. Jeśli zaniedbamy problem chwastów, może być z tym krucho. Stąd niezbędne jest podjęcie pewnych kroków.

W rolniczym arsenale znajdują się dwie podstawowe metody zwalczania chwastów. Pierwszą jest bronowanie pola, co odbywa się za pomocą brony doczepionej do ciągnika. To bardzo tradycyjny sposób, który bywa skuteczny jedynie w ściśle określonych sytuacjach.

Zdecydowanie lepiej jest sięgnąć po współczesne techniki rolnicze, a więc wykonać oprysk środkiem chwastobójczym. Mowa o mieszankach chemicznych, których kluczowymi składnikami są herbicydy – posiadają one aktywne składniki, które eliminują chwasty. Jesienny oprysk jest fundamentalny i wstrzymuje rozwój szkodliwych roślin.